Dziś dalszy ciąg kwiatowych inspiracji.
Będąc w domu nabyłam "za grosze" klapki (czyli to, co R. lubi najbardziej;), na stabilnym, niewysokim obcasie (co z kolei lubię ja;). Nie do końca wiem, jak się ustosunkował do tych wielkich kwiatów, ale nie wyrzucił moich butków przez balkon, więc nie jest źle hehehe.W celach dokumentacyjnych poniższe foty:)
ustosunkował się pozytywnie :) może nie zbyt dosadnie i wyraźnie, ale pozytywnie :* R
OdpowiedzUsuń