24.05.2011

jeszcze zakupowo

Dziś jeszcze trochę wspomnień z weekendu i szaleństw w sklepie:) Tym razem na fotach to, co udało się utrwalić R. - czyli te chwile kiedy stałam spokojnie;) Bo - prawda jest taka - że ja ciągle zapominam mojemu najlepszemu fotografowi pozować, tylko biegam, mierzę, przeglądam się w lustrze... ta... a potem same mazy, że nawet program sport nie wystarcza. No ale trening czyli mistrza, wiec może kiedyś wreszcie się tego nauczę:)






Teraz coś, co czego nam obojgu zaświeciły się oczy! Klasyczne, ale piękne szpilki... z wymarzonym czubem!!! Niestety poza naszym przedziałem cenowym... swoją drogą niezły mamy gust, tylko portfele za cienkie na nasze marzenia;)




No i znowu to, co kupiłam... zanim wsiadłam do samochodu to wsunęłam w nie nogi... faaaaaaaajnie wyglądają:)


18.05.2011

zakupowe szaleństwo

Niedziela upłynęła nam wśród sklepów. Ku radości obojga z powodzeniem - na całe szczęście:) Ja - niestety - jestem krótkodystansowcem. Po 1,5 godzinie oglądania czegokolwiek mam spadek formy, przestaje mi się cokolwiek podobać, mierzenie nie sprawia radochy i marzę już tylko o tym, żeby usiąść i nie patrzeć na kolejne pudełka, wieszaki i wystawy. Całe szczęście R. to dzielnie znosi... chyba się już nawet do tego - mam nadzieję - przyzwyczaił... nic na to nie poradzę hehe, to silniejsze ode mnie. Ale i wróciliśmy do domu z trzema parami!!! W tym jedne, które bardziej są dla mnie;) ale "chodziły" za mną od dawna:)
Pierwsze - pełne, na cieniuśkiej szpilce, która mnie uwiodła... a kwiatek z boku tylko był kropką nad i:)


 Kolejne to czarne... też wysokie... lakierkowane... z dziurką na palcach... o takich ostatnio R. mówił/pisał:


I na koniec... najlepszy rarytas, czyli spełnienie najskrytszych marzeń czyli szpilki na platformie, z paskiem na pięcie, widocznymi paluszkami i na zgrabnej szpilce... oj... teraz będzie co chrzcić, w czym się kochać, w czy chodzić i stukać po chodnikach i kręcić filmy!!! HURA! :)



14.05.2011

filmy...

Dziś zamiast tekstu i obrazków film z "fioletowym fiołem" na nogach;)

na randkę...

Dziś mam ochotę na czerwone paznokcie. I to czerwone taką krwistą czerwienią... nie ciemną, nie bordo, tylko taki ostry czerwony kolor. Pedicure i manicure już zrobione... teraz base coat, dwie warstwy lakieru, top coat i gotowe:) Może dziś skóra na nogi i czarne szpile... z dziurką na paluszki??? Hm?

7.05.2011

Beata Tadla

Na co zerkacie najczęściej spoglądając na kobietę? Ja na stopy :) A raczej na to co na nich ma, bo to mnie najbardziej kręci. A jak was coś zainteresuje, lub zerkniecie ale nie do końca, nie tak wnikliwie jakbyście chcieli, to kombinujecie żeby zobaczyć więcej i dłużej?! Pewnie tak:) Tak było ze mną i Beatą Tadla, dziennikarka z TVNu. Podczas oglądania newsów śmignęła mi jej stopa z dość interesująca szpilą. Ale to były sekundy, ciężko się przyglądnąć. Więc co? Do neta i szukamy. A tu! Coś o czym nie wiedziałem, a jest dość, jakby to napisać.... interesujące, zwłaszcza dla męskiej publiki. Pani Beata wzięła udział w projekcie na rzecz walki z rakiem piersi. Zrobiono kilku sławnym paniom fotki.......z piersiami w roli głównej. Album Pier(w)si w Polsce sie to nazywa. Tym sposobem zobaczyłem pierś równierz Pani Czubównej, która bardzo pięknie potrafi czytać np o zwyczajach godowych surykatek:)
Muszę powiedzieć, że z tych zdjęć, do których udało mi się dotrzeć, wspomniana pani redaktor Tadla ma chyba najlepsze fotki, mino że pokazuje najmniej, co poniżej.

Ale szpilki mogli wybrać jej lepsze:
Jako jedna z niewielu nie patrzy w obiektyw, co dziwi, bo pracuje w TV :) Ale w cale to mi w tych zdjęciach nie przeszkadza.
Urzeka mnie jeszcze jednym szczegółem. Czerwone paznokcie. Ale to juz podziwiajcie w Faktach :)
Teraz to co mnie kręci, czyli znalezione fotki szpilek pani Beaty:
























5.05.2011

kto szuka, znajduje!


A tak... postanowiłam tak łatwo się nie poddać i pojechałam dziś kawał drogi, żeby sprawdzić, czy w sklepie tej samej sieci będą mieli mój rozmiar. No i mieli. Ostatnią parę. Ufff... co za ulga! Bo w drodze do już miałam chwile zwątpienia, że jadę tyle czasu i jeszcze się okaże, że po nic;) W każdym razie butki zakupiłam i jestem przeszczęśliwa... wygląda na to, że nie zdejmę ich całe lato:)


Katarzyna Zielińska

Dziś "pochylę" się nad nogami niejakiej Katarzyny Zielińskiej. Jako aktorka średnio przypadła mi do gusty, a po wysłuchaniu jednego z jej wywiadów w radio, zwątpiłem całkowicie w kobietę.
Ale ja wyłączymu fonię to obrazek niczego sobie (to nawet M przyznała :) )
Kilka fotek znalezionych tu i tam obrazujących, że jest na czym oko zawiesić.
 Tą fotką mnie rozwaliła (w pozytywnym sensie:) )

 I kilka z serii: co nas kręci:


Gdzieś wyczytałem że lubi kolekcjonować szpilki, i w nich chodzić. To duży plus dla niej....a resztę oceńcie sami.