5.05.2011

kto szuka, znajduje!


A tak... postanowiłam tak łatwo się nie poddać i pojechałam dziś kawał drogi, żeby sprawdzić, czy w sklepie tej samej sieci będą mieli mój rozmiar. No i mieli. Ostatnią parę. Ufff... co za ulga! Bo w drodze do już miałam chwile zwątpienia, że jadę tyle czasu i jeszcze się okaże, że po nic;) W każdym razie butki zakupiłam i jestem przeszczęśliwa... wygląda na to, że nie zdejmę ich całe lato:)


1 komentarz: